Przejdź do głównej zawartości

Mutable NamJin || Rozdział 2

Kim SeokJin właśnie przechadzał się między półkami sklepowymi, wybierając te produkty, które lubił  jego chłopak. To co, że jego koszyk wypełniony był ostrym, słonym, bądź kwaśnym jedzeniem, skoro on sam wolał wszystko co delikatne i słodkie. 
SeokJin robił to wszystko z miłości, która niewiele obchodziła Namjoon'a.
***
Chłopak zmachany biegł w stronę mieszkania. Był w cholerę spóźniony, Namjoon razem z kolegami pewnie byli już w środku, a jedyne co on zdążył zrobić, to posprzątać. Nic nie ugotował, nie zdążył przez korek nawet spokojnie dotrzeć do mieszkania.
Po pokojach rozległ się charakterystyczny szczęk kluczy, a później zamykanych drzwi. Młodszy wstał, mając ochotę nakrzyczeć na chłopaka, ba, najlepiej go uderzyć, jednak nie mógł, po prostu nie mógł go zbić, nie przy kumplach, którzy bruneta bardzo lubili i pewnie stanęliby po jego stronie. Zamiast tego podszedł do niego, podnosząc z ziemi zakupy i zanosząc je do kuchni.
Chłopak wszedł za nimi do pomieszczenia, niepewnie na niego patrząc. Ten tylko patrząc mu w oczy, położył mu rękę na policzku. Starszy lekko spiął się na ten gest, zamykając oczy, bo naprawdę nie lubił mieć ich otwartych, gdy młodszy na niego krzyczał, bądź bił po twarzy.
Jednak wyższy tylko pochylił się, żeby musnąć policzek chłopaka w miejscu, gdzie przed chwilą spoczywała jego dłoń.
Miłość to latarnia o zmiennym świetle.
Romain Rolland

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#74 Reakcje Bts

Reakcja Jina, gdy przyłapiesz go na paleniu. Ty i chłopak zawsze stroniliście od wszelkich używek. Oboje nie przepadaliście za zapachem tytoniu, ani nie chcieliście wyglądać jak niektórzy wasi znajomi, którzy po kilku latach palenia wyglądali po prostu źle.  Kiedy wieczorem wróciłaś z pracy, od razu wyczułaś, że coś jest nie tak. Mimo, że chłopak powinien być na próbie, drzwi były otwarte, chociaż byłaś pewna, że je zamknęłaś. Niepewnie weszłaś do domu. W salonie poczułaś nieprzyjemny zapach, który dochodził z sypialni. Ruszyłaś w tamtą stronę, odkładając torbę na fotel.  W sypialni drzwi od balkonu były otwarte, a przez nie wiał zimny wiatr, przez który w tym pomieszczeniu było o wiele chłodniej niż w pozostałych. Odgarnęłaś firanę, żeby móc zamknąć drzwi, ale zamiast tego zauważyłaś chłopaka, stojącego przy barierce z papierosem w ręku. Nie wiedziałaś jak masz zareagować i przez chwilę stałaś bezruchu. Podeszłaś do chłopaka i wyrwałaś mu fajkę z dłoni, wyrz...

#12 Reakcja Bts, gdy rodzisz.

Normalnie reakcja powinna być, gdy rodzisz im śliczne dziecko, ale stwierdziłam, że od razu napiszę wszystko, bo jak by potem pisałam, gdy rodzisz to by było za podobne i nie byłoby fajnie. A tak a propo wszystkie dzieci są śliczne i takie puci puci, więc :) Reakcje zamówiła Jdhejdke Jimin Chłopak przez całą ciążę zastanawiał się do kogo będzie podobne wasze dziecko. Za każdym razem zmieniał zdanie i raz uważał, że powinno być podobne do niego, a raz do Ciebie. W takich momentach miałaś ochotę zamknąć go w piwnicy i nie wypuszczać dopóki się nie uspokoi. Park stwierdził, że nie wytrzyma całego Twojego porodu siedząc pod drzwiami, więc przez przeszło 3 godziny siedział z Tobą i trzymał Cię za rękę. Gdy pielęgniarki podały Ci dziecko od razu gdy chłopak na nie spojrzał, wykrzyknął: - Ha! Widać gołym okiem, że córeczka tatusia! V Tae przez całą ciążę był tak samo podekscytowany jak Ty. Zgodnie stwierdziliście, że nie będziecie sprawdzać płci dziecka, tylko dowiecie ...

#8 Reakcja Bts, gdy budzisz ich w czuły sposób.

Rap Monster Dzisiaj postanowiłaś obudzić prędzej swojego chłopaka,  żeby do wieczora zdążył się ogarnąć,  bo najzwyczajniej w świecie chciałaś gdzieś z nim wyjść. Od  razu skierowałaś się do pracowni,  bo lider spał w swoim pokoju tylko w niedziele i święta. - Bingo -  mruknęłaś pod nosem. Chłopak siedział na krześle,  a leżał na stole. Wyglądał tak uroczo,  że aż szkoda go budzić. Stanęłaś za nim,  wsuwając ręce za jego koszulkę i kładąc mu je na brzuchu.  Byłaś trochę zdziwiona tym,  że chłopak nawet nie drgnął ze względu na to,  że miał czuły sen.  Dopiero w momencie,  gdy pocałowałaś go w policzek, drgnął gwałtownie, łamiąc przy tym trzymany w ręce długopis. - Kochanie -  mruknęłaś mu do ucha -  wstajemy ze swojego jakże pięknego łoża i zbieramy się. Chcę gdzieś z Tobą wyjść. Namjoon dźwigniął się na nogi,  całując Cię przy tym w policzek. - Mam nadzieję,  że częściej będziesz mnie ta...